Strona główna

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

WAŻNE

 1. Rozdział pojawi się najprawdopodobniej jutro i wiem przepraszam że tak długo nie dodawałam ale nie mam teraz za bardzo czasu jestem na wakacjach więc mama i tata chcą mnie odciągnąć od komputera 
2 Jeśli ktoś czyta to opowiadanie i chcę żebym dalej to pisała niech skomentuje 
3. Jeśli by ktoś mógłby wysłać linki w komentarzach blogów które czytacie i promować mojego bloga była bym bardzo wdzięczna
                                                                                               Dziękuje wszystkim co skomentują i                                                                                                                          za promują bloga 
                                                ZAJRZAŁEŚ= KOMENTARZ 

środa, 6 sierpnia 2014

Rozdział 4

-Hej!!!- krzyknęli na raz
-Hej- odpowiedziałam nie śmiało i przejechałam wzrokiem po każdym z nich. Zatrzymałam się na mulacie  którego imienia zapomniałam. Popatrzyłam mu w oczy a moje ciało ogarnął przyjemny dreszcz nie wiedziałam co się ze mną stało z zamyślenia wyrwali mnie chłopcy którzy zaczęli się przedstawiać pewnie w między czasie Harry powiedział im że nie jestem ich super fanką.
-Cześć jestem Niall- powiedział blondyn
-Hej Bella- podaliśmy sobie dłonie. Po kolei z każdym się tak przywitałam teraz został tylko mulat. Podszedł do mnie i tak jak pozostali podał mi dłoń.
-Cześć jestem Zayn- powiedział swoim miękkim głosem. A gdy uścisnęłam jego dłoń ponownie po moim ciele  przeszedł dreszcz tylko z większą siłą.
-Hej jestem Bella- odpowiedziałam nieśmiało. Zayn uśmiechnął się delikatnie i puścił moją rękę.
Usłyszałam że Liam pyta się o coś Harre'go więc podeszłam bliżej.
-Harry wiesz o tym że ona nie jest sławna nie możesz z nią chodzić- powiedział do Harre'go
-Ale...- Harry próbował się tłumaczyć
-Nie przerywaj kiedy mówię- rzucił Liam i  zmierzył go wzrokiem- przykro mi ale musisz jej to teraz powiedzieć  może i ją kochasz choć w to nie wierzę.- Powiedział i czekał na reakcje Harre'go
-Tak kocham ja bo...- powiedział a ja postanowiłam im przerwać
-Bo jestem jego siostrą- powiedziałam z uśmiechem i wtedy zorientowałam się że w kuchni było całe One Direction. Stanęli jak wryci  popatrzyłam na Zayn'a  wyglądał na szczęśliwego tylko zastanawiałam się dlaczego odkąd przyszłam z Harry'm każdy się uśmiechał a on jedyny wyglądał na zmieszanego teraz po oznajmieniu że jestem siostrą Harre'go jest nawet szczęśliwszy niż reszta.
-Ale ja jak- zaczął się jąkać Liam- jak ci się udało tak szybko ją znaleźć ?- wydusił Liam
-Tak w sumie to ona mnie znalazła- powiedział Harry zadowolony z reakcji chłopaków .
-Aha ok to chodźmy na kanapę i powiecie nam wszystko- powiedział Louis jak zauważyłam on jest najbardziej zabawny z nich wszystkich ale jednak najbardziej polubiłam Niall'a .
Usialiśmy wszyscy w salonie i opowiedzieliśmy im całą historie ja jeszcze dodałam o mojej mamie ma do nich zaufanie wydają się bardzo fajni i można przy nich zapomnieć o wszystkich problemach.
-Wow ale jaja z twoją mamą- powiedział Niall a ja się zaśmiałam przy nich nie da się być smutnym.- Ale jeśli byś chciała to możemy wpaść do ciebie na imprezkę!! - wykrzyknął Niall i rzucił się na mnie tak że zepchnęliśmy  Harre'go i Louisa kątem oka zauważyłam minę Zayn'a wydawało się że był wkurzony. Gdy Niall przygniatał mnie swoim ciałem Zayn poinformował nas że idzie przynieść nam picie.

                                                              -Oczami Zayn'a-
Nie wiem co się ze mną dzieje od kąd tu weszła czuje taki dziwny prąd przeszywający moje ciało. Gdy zobaczyłem ją z Harry'm byłem wkurzony nie wiem chyba samo to że mógłby chodzić z kim chce  doprowadzała mnie do szału. Bo ja jak zawsze muszę robić co mi każą i dzięki nim mam dziewczynę Peri nie powiem że mi się nie podoba i nie jest tylko przyjaciółką bo czuje coś do niej ale od kąd weszła tu Bella kompletnie zapomniałem o tym że mam dziewczynę. Jestem zły na Niall'a za to że nawiązał z nią taki szybki kontakt i jeszcze jak na niej siedział nie mogłem się na to patrzyć choć nie mam powodu ale jestem tak jakby  zazdrosny. Wyciągałem z lodówki  coca-cole i wziąłem 6 szklanek ruszyłem do salonu i oczywiście wiedziałem jak Niall trzyma na kolanach Belle. Odłożyłem picie i szklanki na stolik i usiadłem na moim poprzednim miejscu. Cały czas obserwowałem Belle i Horana nawet nie wiem o czym tak zawzięcie gadali ale wiem że Bella i Niall prowadzili swoją osobną rozmowę. Cały czas szeptali sobie coś na ucho a ja tak bardzo chciałbym wiedzieć o czym tak dyskutują. Nagle Bella podniosła wzrok i popatrzyła na mnie a ja zmieszany że mnie przyłapała odwróciłem na tych miast głowę.
                                                 
                                                      -Oczami Belli-
Podniosłam głowę i napotkałam  wzrok Zayn'a trwało to bardzo krótko bo on odwrócił szybko wzrok.
-Hej! - przed oczyma ręką Machał mi Niall- Słuchasz mnie wogóle  ? - zapytała lekko poirytowany
-Sorki zamyśliłam się-przeprosiłam patrzącego na mnie blondyna
-Harry ja już muszę lecieć umówiłam się z koleżanką - tym razem w zruciłam się do Harre'go
-No dobra-powiedział smutno- choć podwiozę cię- zaproponował
-Yy ok- powiedziałam- to do zobaczenia chłopaki- przytuliłam się do każdego a Niall pocałował mnie jeszcze w policzek oczywiście nie uszło to uwadze Zayna.
Wyszliśmy z domu i ruszyliśmy w kierunku auta. Przez pewien czas jechaliśmy w ciszy
-Chyba Niall najbardziej cię polubił- zaczął Harry
-Ja też go polubiłam- powiedziałam zmieszana
-Wiesz ale chyba Zayn jest tobą zainteresowany- powiedział cicho jak by chciał żebym tego nie usłyszała
-Niemożliwe przecież ma dziewczynę - Harry popatrzył na mnie zaskoczony jak bym czegoś nie wiedziała
-Widziałem jak na ciebie patrzy znam to spojrzenie .
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam wiem że dawno nie dodawałam ale mam wrażenie że nie mam dla kogo pisać choć jest sporo wyświetleń to i tak nikt nie komentuje
CHCIAŁAM BYM BARDZO PROSIĆ O KOMENTARZE TO MOTYWUJE !!!

sobota, 2 sierpnia 2014

Rozdział 3

-O kurde to nie możliwe - powiedziałam szeptem. Widziałam kątem oka jak Meg mi się przygląda.Poczułam łzy na policzkach.
-Ej Bella ciii... nie płacz już- uspakajała mnie i gładziła po plecach
-Ale Meg teraz wychodzi na to że mama mnie okłamała że mnie zostawił i jeszcze wyszło że mam przyrodniego brata- i znowu wybuchłam płaczem
-Nie cieszysz się że masz przyrodniego brata?- zapytała zaskoczona. Uśmiechnęłam się słabo na te słowa .
-Cieszę tylko tu chodzi o mojego ojca bo wczoraj odbył się jego pogrzeb jak bym wiedziała wcześniej pewnie bym zdążyła się z nim spotkać - powiedziałam czułam się winna choć nie wiem dlaczego.
-Wiesz choć teraz idziemy oglądnąć jakiś film żebyś się zrelaksowała bo później muszę lecieć bo mama ma dla mnie niespodziankę-powiedziała radośnie a ja byłam bardzo zdziwiona bo przecież ma tak samo zapracowanych rodziców jak ja nie powiem bo byłam trochę  zazdrosna .
-OK to chodźmy - usiadłyśmy u mnie w salonie  - to co oglądamy?- zapytałam
-Nie wiem może jakąś komedie?- odpowiedziała pytaniem na pytanie
-Dobry pomysł może "Głupi i Głupszy"?- podała propozycję
-OK może być- powiedziałam. Podczas filmu kompletnie zapomniałam o moim ojcu i przyrodnim bracie. po zakończeniu filmu Meg oznajmiła że musi już iść. Po pójściu Meg zostałam sama no może nie do końca moja suczka Luna została ze mną nakarmiłam ją i sama postanowiłam coś zjeść. Po zjedzeniu tortilli podjęłam bardzo trudną decyzję. Postanowiłam odwiedzić grób mojego ojca nie powinno być tam nikogo bo w końcu pogrzeb był wczoraj. Pobiegłam na górę przebrałam się i wpakowałam do torby telefon portfel i ochroną kredkę do ust . Podchodząc do drzwi postanowiłam zabrać jeszcze jedno zdjęcie swoje ojca i Harre'go. Po 20 minutowej jeździe  autobusem dotarłam na cmentarz. Chodziłam po cmentarzu szukając odpowiedniego nagrobka parę razy pytałam ludzi  czy nie wiedzą gdzie leży Des Styles  ale nikt nie wiedział. Po 2 godzinnym chodzeniu załważyłam nagrobek gdzie było dużo wieńców a koło nagrobka stał wysoki mężczyzna o kręconych włosach. Tak to on pomyślałam w pierwszej chwili chciałam uciec ale przecież i tak chce się z nim poznać jest moim bratem. Zanim się obejrzałam byłam koło nagrobka widziałam że Harry się na mnie patrzy ale teraz o tym nie myślałam. Myślałam tylko jakim wspaniałym człowiekiem był mój ojciec. Nagle poczułam jak łzy spływają po moich policzkach wyciągam zdjęcie moje Harrego i ojca położyłam je na nagrobku widziałam że Harry obserwuje każdy mój ruch.
-Żegnaj tato, przykro mi że cię nigdy nie mogłam poznać- powiedziałam szeptem do bardziej do siebie.
Odwróciłam się na pięcie i ruszyłam na przestanek autobusowy. W połowie drogi poczułam dużą dłoń na  ramieniu. Zatrzymałam się i odwróciłam zobaczyłam Herre'go.
-To ty?-zapytał swoim przyjemnie ochrypłym głosem. Wiedziałam o co mu chodzi ale dla pewności zapytałam
-Zależy o kogo ci chodzi ?- Widziałam jak smutno się uśmiechnął
-O moją siostrę- powiedział a ja nie odpowiadając rzuciłam się mu na szyje przytulają go mocno odwzajemnił ten gest od razu.
-Tak jestem twoją siostrą- powiedziałam szlochając
-Nie płacz masz może ochotę wpaść do mnie do domu i poznać kogoś ?- zapytał z nadzieją. Odsunęłam się od niego i popatrzyłam mu prosto w oczy by upewnić się czy właśnie zaproponował mi pójście do swojego domu. Nie doszukałam się nic co by wskazywało że żartował.
-Tak w sumie to czemu nie - odpowiedziałam i uśmiechnęłam się słabo.
-No to chodźmy domyślam się że nie masz jeszcze prawo jazdy prawda?-zapytał dla pewności
-No jak widać na razie nie mogę mieć szesnastka mi dopiero wybije- zaśmiałam się czułam się w jego towarzystwie dobrze tak jakbyśmy byli ze sobą od zawsze
-No tak a kiedy dokładnie?- zapytał
-Dokładnie za tydzień ją skończę- odpowiedziałam smutno  nie uszło to uwadze Harre'mu
-No to za nie długo a co się stało nie cieszysz się ?- zapytał zdziwiony. Postanowiłam mu zaufać w końcu był moim bratem i powiedziałam mu wszystko.
-Ale tak po prostu sobie wyjeżdża na twoje urodziny ?- zapytał zdziwiony i zmartwiony
-No tak jakby to jest delegacja ale dała mi już prezent ale w sumie się z niego nie cieszę bo mogła by mi go kupić o tak często dostaje takie prezenty bez okazji- wyciąg łam telefon i mu pokazałam- ale jednak dała mi bardziej ceny prezent niż telefon- uśmiechnęłam się  na to wspomnienie
-Co takiego jak mogę spytać ?-zapytał nie pewnie
-Opowiedziała mi historię jak i kiedy zginą mój ojciec zazwyczaj uciekała od tematu ale dzięki temu z moją przyjaciółką  odkryłam kim był i że mam przyrodniego brata- zakończyłam dźgając go w żebro palcem.On tylko głośno się zaśmiał i pokazał swoje dołeczki nie mogłam się powstrzymać i od razu wepchnęłam mu tam palec. Znowu się zaśmiał.
-Ciesze się że cię znalazłem.- powiedział już spokojnie i poważnie  choć znam go tak krótko to już wiem że nie lubię go poważnego
-Przypominam ci że to ja cię znalazłam-powiedziałam, a on się zaśmiał właśnie dojechaliśmy do jego willi
-Wow sam tu mieszkasz ?- zapytałam zaciekawiona
-Nie - zaśmiał się a ja popatrzyłam na jego znacząco- z czterema wariatami- teraz już wybuch śmiechem jakby  się śmiał z moich pytań
-Dlaczego się śmiejesz ? - zapytałam poirytowana
-Każdy wie że mieszkamy razem- znowu się zaśmiał. Ruszyliśmy własnie w kierunku drzwi.
-Ale ja nie jestem jakąś wielką fanką- powiedziałam i zauważyłam że już się tak nie cieszy
-To będziesz musieć zostać w końcu jesteś moją siostrą- Teraz to uśmiechał się na całą szerokość
-No dobra postaram się - weszliśmy do środka a czwórka  pozostałych chłopaków wyrosła przed nami jak z ziemi.
-Hej!!!- krzyknęli na raz
-Hej- odpowiedziałam nie śmiało i przejechałam wzrokiem po każdym z nich. Zatrzymałam się na mulacie  którego imienia zapomniałam. Popatrzyłam mu w oczy a moje ciało ogarnął przyjemny dreszcz...
-----------------------------------------------___________
Proszę was o komentarze choć jeden proszę to naprawdę mi pomoże jeśli jest choć jedna osoba której zależy bym ciągnęła to opowiadanie niech skomentuje